bloglovin bloglovin



Ślub fotografie

Kategorie: Wszystkie | fabryka marzeń | pomoc zwierzakom | szafa | wyprawy | życie
RSS
sobota, 21 listopada 2009
Gra w kulki

Od kilku dni siedzę na strychu, choć nie przepadam za dotykiem starego drewna po zmroku. Nieczytane zachłannie czytam, nieoglądane badawczo oglądam. Fotografie rozmazane na podłodze. Widzę mężczyznę z wąsami, który mruży oczy uśmiechając się do zdjęcia. Król daczy od początku i do końca. Nogi trzyma w metalowej bali z wodą. Mały chłopiec w zielonej czapce z daszkiem, robi na drodze pączki z wody i błota. Kobieta w kawowej spódnicy w pomarańcze, siedzi na szpulce i sadzi kwiaty. Dziewczynka z kitkami gra w kulki.

Znów czytam Brunona.

tunika - aukcje Atagiszki
kurtka - h&m
getrospodnie - esprit
torba - wallis
buty - house

zdjęcia Sis

16:18, aniapinkowska , szafa
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 16 listopada 2009
To

To się zdarza gdy już się poddajemy i przestaniemy marzyć. To pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie, wciskając się niepostrzeżenie bocznymi drzwiami i witając beztrosko w tej sekundzie, gdy straciliśmy nadzieję. To jest przyjemne niczym wywrotka w puchu i nie zostawia siniaków. To przypadek. To natchnienie. To zrządzenie losu. To samo wpada w ręce.

Pisałam ostatnio, że czapki choćby nie wiem co nie założę. To się stało. Nie chcę skłamać, ale to chyba moja pierwsza.

Obejrzałam prace Witkina i przeraził mnie jego świat ohydy, który od razu przylepił do głowy tak skutecznie, że nie muszę oglądać prac by widzieć. To karlica i kozioł to motyl z piersiami, to pozorny chaos odciętych kończyn czy urwanej głowy. I wydaje mi się, że znalazłam most. Pomiędzy jego światem, a światem Fridowym. To tak na marginesie.

"Maluję swoją własną rzeczywistość. Jedyne, co wiem na pewno to fakt, że muszę malować, bo tego potrzebuję i maluję wszystko to, co przychodzi mi do głowy." "Malowanie wypełnia mi życie".
Frida Kahlo

„Moja sztuka jest sposobem, w jaki definiuję życie. Jest to praca uświęcona, odkąd to, co robię, stało się modlitwą. Te prace są miarą mojego charakteru, transfiguracją miłości i pożądania, i wreszcie jakości mojej duszy... Moje życie i praca są nierozerwalne. To wszystko, co mam. To wszystko, czego potrzebuję.”

J. P. Witkin

To brzmi znajomo.

sweter orsay
getry Stradivarius
czapa i kurtka h&m
buty house

zdjęcia i sweter: od Sis w prezencie

11:32, aniapinkowska , szafa
Link Komentarze (19) »
sobota, 14 listopada 2009
Miodowy listopad

Gdy w piątek rano jechałam na dworzec w mojej torbie ciężko wzdychała parasolka, a ja byłam dumna, że pamiętałam ją zabrać. Ledwo usadowiłam się w autobusie, a głos z radia poinformował, że choć zachmurzenie duże to w dalszej części możemy spodziewać się słońca. Nawet nie wyjechałam z Wrocławia, a już wszystko rozświetlone. I pomyśleć, że zrezygnowałam z aparatu myśląc, że będzie kiepska widoczność! Tym samym kawałki Jeleniej Góry z komórki jakość mają podłą, ale pokazują dlaczego siedziałam przyklejona do okna. Karkonosze opatulone w chmury. Miodowy listopad.

Przy tej muzyce milsza podróż.

Kupiłam powieść Olgi Tokarczuk "Bieguni". Już dawno tak bardzo nie cieszyła mnie książka. Wszystko za sprawą bezsenności i lustrzanego odbicia. Tak, razem się przyjemniej czyta. Tym bardziej, że to moja ulubiona polska pisarka.

miodowa sukienka prezent
spódnica studio2deko
buty diba

zdjęcia Sis

18:14, aniapinkowska , szafa
Link Komentarze (12) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 24